Fizyka malarstwa

I dziś było malowanie bynajmniej nie obrazu, spędziłem prawie 3 h wodząc wałkiem po płaskiej pionowej powierzchni. Pod koniec ogarną mnie taki głód że aż robiło mi się słabo. W sumie na powietrzu spędziłem 5 godzin. Gdy nastała 20 nie ma co musieliśmy wrócić do domu i wtedy dopiero zjadłem obiadek, królewskie drugie danie i rosołek z torebki…
Popijając gazowaną mineralną z syropem o smaku ogórka z miętą piszę ten post, tak byłem wykończony o 22 i miałem o tej iść spać lecz Chip 09 ściągnięty z e-kiosku tak dobrze się czytało… Kumpel już zalukał prawie Terminatora, sorki Tom ale nie mam sił odpisać na smsa… Pora spać jutro być może stream a na pewno nagram jakąś grę np „Czaszki Shoguna”…
Na razie!

Trójka i zmęczenie tabletami

Wstałem około 11, nie powiem rześki ranek, jeśli to można nazwać rankiem… Mucha nawet mnie nie pogryzła, później dowiedziałem się o jej tragicznym końcu – Mom Thx 😉 Dopiero co wstałem a już czuję się zmęczony, wiem to dzięki tabletom które trzymają mój mózg w ryzach. Na szczęście ból głowy odszedł z dniem wczorajszym.

Trafiła mi się trójeczka w lotto nie jest to 20 baniek ale będzie na dalszą grę poza tym pocieszam się tym że nikt nie trafił i jest 25 mln. Cóż z tej okazji trzeba wysłać dodatkowy zakład, w końcu muszę rozpracować lotto :D.

Cóż trzeba zjeść śniadanie i zrobić se kąpiel, kawy dziś nie piję… Wyczytałem że kawa ma antyrakowe właściwości i pijąc 3-5 filiżanek zmniejsza się prawdopodobieństwo wystąpienia chorób psychicznych, cóż ja mam to dawno poza sobą. No ale ciężko pić przed 13 rokiem życia kawę heh to bym musiał zamiast mleka matki ją popijać…

Ciekawe czy ostała się musztarda, właśnie wrzucam filmik… Nic pora zjeść.

I wam Życzę spokojnego dnia 😉

Pora spać czyli „żur i mucha nocą”

No i jednak nie wykonałem planu, już prawie 24 a ja nie śpie tylko konwertuje film i piszę wpis na blogu.

Jutro zobaczycie dalsze przygody pięknej Lary, postaram się wrzucić przed południem ;). Miało być 30 max 40 minut a nagrywałem 54 :D, po przycięciu 45 minut – sorki ale Lara jest tak dobra jak wytrawne wino, można ją smakować i nie mieć dość.

Zdradzę tylko że będzie wielopoziomowa zagadka i powalczymy o przetrwanie 😉 Więcej szczegółów nie zdradzam.

Nic trzeba pojeść żuru i mykać spać! Niech przyśni się Wam słodka Lara w akcji 😉

Ps. Jeszcze polowanie na wstrętną muchę heh…

 

 

Leniwy dzień – ból głowy dalej trzyma

No i godzina prawie 15 a ja leżę w łóżku, przegiołem wczoraj z youtubowaniem, 4 godz. obróbki wideo – w sumie to tylko wycinałem fragmenty ale musiałem wszystko przeżyć jeszcze raz tym razem z perspektywy widza. Później kodowanie, wrzucanie na youtube, opisanie, zrobienie grafik itp. W dodatku nie odpuściłem tylko grałem jeszcze pod wieczór. Później było zakładanie bloga i blogowanie…

Poszedłem spać grubo po pierwszej. Muszę się zacząć ograniczać gasić ps4 o 20 a chodzić spać o 22 tak aby się wyspać. Nie mogę też nagrywać 7 dni w tygodniu bo wysiądę… Tak więc muszę zrobić 2 dni przerwy w tym jeden całkowicie wolny od konsoli!

Dziś tak po 18 nagram max 40 min Lary Croft a obróbka zobaczę jak nie dziś to jutro… Nie ma co przeginać…

Tylko niech mi ustąpi ten przeklęty ból głowy! 😦

Ps. Piszę z tabletu na leżąco.