Batman v Superman: Świt sprawiedliwości – Recenzja

Film zaczyna się restartem czyli początkiem losów Batmana, później zostajemy rzuceni w sam środek filmu sci fi i ludzkość odkrywa Supermana. Metropolis i Gotham leżą koło siebie – Batman ma rzut beretem do dzielnicy Supermana. Clark Kent prowadzi śledztwo w sprawie brutalnych aktów przeprowadzanych przez Batmana, tymczasem wybuchają protesty przeciwko Supermenowi. Louis Lane jako dziennikarka bada sprawę która prowadzi na szczyty władz. Wpleciony został wątek podróży w czasie który już widziałem w jakimś innym dziele nie koniecznie filmie… Ten film mógłby mieć podtytuł mroczny rycerz gdyż atmosfera rodem z filmu w której główną rolę gra Batman. Lex Luthor też jest i nie da się go lubić w dodatku jest z leksza powiedzieć psychopatyczny a te jego nerwicowe zachowanie potęguje gęsią skórkę. Walki są niezłe choć z główną przegięli, nie mówię co i jak ale sztucznie jest… W sumie to mamy parę głównych walk łączących się w fabularną całość… Ale nie raz się zastanawiałem czy Batman ma super moce? Nie mniej efekty stoją na wysokim poziomie, oświetlenie, grafika, efekty dźwiękowe, prowadzenie kamery, porządny warsztat hitów pierwszej ligi made in USA. Nad mienie jeszcze że mamy wstęp do kolejnej części[ligi sprawiedliwych] z nowymi bohaterami gdyż gościnnie występuje tu Wonder Women.
Jak oceniam film? Jest mroczny ma powżny klimat lecz to dalej bajka z nieziemskimi komputerowymi efektami, wzruszyłem się na filmie ale więcej niż 8/10 nie mogę dać – dlaczego tak wysoko? Po prostu lubię kino sci fi akcji.
Plusy:
Film nie cukierkowy tylko nagrany w tonie poważnym
Batman i jego mroczny klimat
Dobre wprowadzenie Batmana
Louis Lane prowadząca poważne śledztwo, wręcz film o politycal fiction                             Lex Luther – psychopatyczny, świetna rola, taka wredna wsza z nerwicą
Superman opiekuńczy partner, gdy gra tą role w wannie robi się romansidło
Rozterki moralne postaci
Efekty Sci Fi, rozwałki i walki trzymają górny poziom światowy
Potrafi wzruszyć w jednej scenie
Intrygująca końcówka
Wprowadzenie do innych superbohaterów
Nie czuje się tych 3 godzin

Minusy:
Płytkie wprowadzenie Supermana
Clarck Kent zbyt mało niezdarny taki zbyt powarzny hmm a może to plus?
Słabo przedstawione zabawki batmana no ale to nie miał być film o gadżetach
Główna walka ciut zbyt sztuczna
nadmuchany akcją i efektami a gdzie miejsce na przemyślenia – no ale to film akcji
Zbyt drobna rola Wonder Woman i szczątkowa innych superbohaterów                                     Golizna mężczyzn mogli pokazać pupę Louis Lane

Chory piesek i odpoczynek

Dziś grałem w Paragona świetną postacią Khaimerą, rozgrywka szła w miarę gładko, dużo asyst i killi. Zwlekałem aby wyjść na zakupy gdyż mi się już w nocy nie chciało, byłem strasznie zmęczony i ni z tego z owego Mama mnie woła. Piesek dostał jakiegoś ataku, myśleliśmy że się zakrztusił… Był na wykończeniu, z ledwością oddychał… Mama powiedziała, że szedł do legowiska przewrócił się i zaczęła iść mu piana z ust 😦 Nalegałem aby jechać do weterynarza, wpierw chciałem wezwać lekarza do domu ale nie mogliśmy się połączyć… Wsiedliśmy w taxi i pojechaliśmy do przychodni weterynaryjnej… Poprosiłem lekarkę aby nas przyjęła gdyż nagły wypadek.

Czytaj dalej

Sąsiad rzucił mi gówno na wycieraczkę !

Więc jak dobrze wiecie mam małego pieska Chihuahua i gdzieś w lecie wracamy z psiakiem pewnego wieczoru a tu widzimy kupę na wycieraczce sąsiada i tak przez tydzień ktoś mojemu sąsiadowi rzucał gówienka na/koło wycieraczki… Mama powiedziała nawet że ktoś to robi nam na złość aby nas skłócić i rzeczywiście następna kupa była mała ale dalej większa niż możliwości naszego psiaka… I wracamy rano a tam na wycieraczce narobiony nawóz w 3 soplach. Mama wyszła do lekarza a słyszę nagle jak coś rąbie w nasze drzwi, otwieram przestraszony a tam leży wycieraczka z gównami na naszej i widzę ekskrementy na drzwiach a tam sąsiad… Byłem w szoku i mu mówię co on robi że ktoś chce nas skłócić a on że ciekawe i że tylko my na piętrze mamy psa… Poza tym te kupsko wyglądało na ludzkie… Ktoś jeszcze  narobił w windzie sporą srakę, może ktoś go spłoszył hmm i nie miał wyjścia i zrobił w windzie… Jeszcze pojawiła się kupa na parterze przed windą, powiem że syfiło konkretnie… Sąsiad i sąsiadka jeszcze grali obrażonych na moją Mamę…

Cóż taka gówniana historia…

Pozdro!