Ekrany przerażająca prawda: smartfony, tablety, monitory, TV. Ile kradną nam życia – co odkryłem przeraża!

Nie chcesz czytać wstępu idź niżej – do wytłuszczenia/ podtytułu

A więc tak, miałem pewien nałóg w sumie zaczął się od 5 roku życia a może wcześniej… W domu zawsze był TV, począwszy od czarnobiałego pudła na LCD 47 cali skończywszy. Posiadałem też komputery oc C= 116 do obecnego 6 letniego PC-ta.

Smartfona stosunkowo mam od niedawna ale ten mnie non stop kusi swoimi szybkimi sesjami nazwanymi przez mnie „chwilówkami”, szybko się ten aparat do ręki bierze ale na chwili się nie kończy tylko na minimum 30 minutowym posiedzeniu – choć ostatnio już się kontroluję.

Iskra rzucenia niewoli ekranów zaczęła się od Mamy która kupiła mi pieska (odszedł niestety na raka) i dała ultimatum: „albo ona i pies albo konsola” – tak byłem zapalonym graczem a nawet streamerem. Pamiętam swoją prawie 24 godzinną sesję z Mortal Kombat na Playstation 4.

Chyba anioł stróż pokierował mnie w książki, rozwojowe książki. Tam zacząłem czytać o uzależnieniu od ekranów ich chorobowym oddziaływaniu nie tylko na psychikę ale i na uczucia, duszę no i ciało. Tak warzyłem w szczytowym okresie 154 kg a obecnie około 115 i walczę z nadwagą.

Przeciwko ekranom przekonała tez mnie moja choroba która daje mi fizyczno/psychiczno/umysłowy nokaut gdy za długo na nich siedzę, po prostu za mocno się wysilam. Tak chciałem zostać programistą ale z schizofrenią nie ma lekko. Możliwość nauki do 9:30 od tej 6:00 bardzo utrudnia – dlaczego takie godziny?

Gdyż im bliżej popołudnia to łapie zjazd psychiczny zwany przez mnie zgonem mózgu a późnym popołudniem mam już baterie rozładowane. Ale dzięki temu odkryłem swoją miłość do książek papierowych, rozwojowych: o zdrowym stylu życia, zdrowej diecie, ekranach i konsekwencjach z nich korzystania, długowieczności, medytacji, odporności psychicznej, chorobach psychicznych a nawet chrześcijańskie i wiele innych – szczególnie lubię te o stresie i jego wpływie na ciało i psychę oraz o neurogenezie.

Zacząłem chyba od dosłownie 2 stron na jedną sesję a teraz czytam 60 stron dziennie minimum i mam w planach zaliczyć 100 książek w rok (razem z audiobookami). Powiem tak Mama, psiak i książki uratowały mi zdrowie i życie i walka dalej trwa!

Właściwy artykuł – to czytaj:

Mówicie co tam godzina korzystania ze smartfona dziennie? A często korzystamy 4+ godzin a młodzież poniżej 20 roku życia nawet 8 godzin dziennie. Nie będę puszczał frazesów, że psuje się wzrok powiem tylko sami poczytajcie i zobaczcie te trzy wyliczenia dla 1 h, 4 h, i 8 h / dziennego korzystania z ekranów i pomyślcie czy warto?:

1 h x 31 dni x 12 m-c = 372 h / 24 = 15,5 dnia z roku

15,5 dnia x 10 lat = 155 dni

15,5 x 80 (gdyż człowiek dożywa średnio 85 lat) = 1240 d / 365 = 3,39 lat

Tak przez całe życie zmarnujemy 3 i 1/3 roku gdy ograniczymy ekrany do jednej godziny dziennie – co ja sobie wprowadzam, choć dziś mi nie wyjdzie np przez ten artykuł…

Teraz te 3,39 pomnożymy razy 4, czyli 4 h dziennie na komórce = 13,5 lat z całego życia (po dokładnym obliczeniu tak wyszło z długimi cyframi po przecinku), powiem to dosadnie trzynaście ponad lat z życia przykutym do monitora!

A teraz dla 8 h = 27 lat. Gdy korzystasz osiem godzin z ekranów dziennie to kradnie ci średnio 27 lat z życia pod warunkiem, że dożyjesz 85 lat! Nie chcę nic mówić ale to KALECTWO! To tak jak wyrok za morderstwo a nawet gorzej, 1/3 z życia nawet ponad niezależnie ile żyjesz!

8 godzin dziennie = 1/3 życia przy ekranach … Tragedia!!!

Zastanów się…

A może jesteś Azjatą i lubisz siedzieć po 12 h na ekranach? to będzie 40 lat z Twojego marnego życia! Ps.: Nie dożyjesz tylu… Ups!

Gapiąc się na ikonki, poruszające się karykaturalne hipki lub oglądając do niczego potrzebne filmiki albo faszerując się do niczego niepotrzebnymi newsami czy to o najnowszym procesorze który wychodzi co pół roku i zawsze jest najlepszy, czy to o grze która zawsze przebija poprzedników albo o nowej katastrofie Titanika czy statystyki zgonów… Albo oglądając tłuściutkie pupcie ;P

I właśnie w tym momencie kończę gdyż czuję „dragon lick” od ekranu na mojej psyche.

Jeśli już musisz korzystać z urządzeń rób to mądrze i nie wpatruj się non stop w ekran np słuchaj słówek do nauki języka (jakiegokolwiek), oglądaj kursy uczące danego zagadnienia ale tez nie po kilka godzin dziennie (wysiądziesz i je porzucisz… tak będzie) tylko np 15 – 30 minut, oglądaj/słuchaj audycji o zdrowiu, zamiast czytać ksiąki na komórce albo PC/laptop – kup czytnik ebooków a najlepiej książkę papierową lub wręcz idź do biblioteki! Albo jak masz możliwość i fundusze to drukuj treści na papier i czytaj z papieru! Kup maszynę do pisania, pisz w notesie…

Korzystaj mądrze z technologii!!! No ok dobra kup tego Wiedźmina 5 bo zainwestowałem 360 PLN w akcje CD Projekt i muszę zarobić – tak bądź moim wielbłądem!

Ps: „Dzieci ekranu”, „Dzieci konsoli”, „Komputerowy ćpun”, „Epidemia smartfonów”, „Cyfrowa demencja”, „Cyberchorby” etc.

OK to tyle bo czuje już garba na psychice…

c.d.n.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: