Przesadziłem z kawą. Minął pierwszy tydzień w pracy.

No i znów spać nie mogę, 3 kawy za dnia zrobiły swoje… Ostatnio moim paliwem została kawa expresowa Jacobs Latte za złocisza z hakiem. Pomaga mi skupić się w pracy, mieć do niej siłę i smakuje wyśmienicie! A skutki picia w niedzielę widzicie teraz, piszę post o prawie 1 w nocy…

I tak minął pierwszy tydzień pracy, poszło mi całkiem nieźle, tak myślę bo szefowa jest zadowolona. Pracowałem od 2 do hmm 8 godzin na dzień i te 8 godzin dlatego że chciałem. Zrobiłem jedną stronkę na gotowo i jutro, ups, dziś rano powinienem dostać zdjęcia i teksty oraz dane FTP do serwera/ hostingu. Muszę chyba jeszcze czcionkę zmienić ale to zobaczę z rana tzn o 9 – 10, gdyż wcześniej czeka mnie obowiązek wyjścia z pupilem. Tak więc chrzest w pracy przeszedł prawie gładko nie licząc tej daremnej funkcji w JavaScript którą to wykonałem. Szefowa od wtorku zostawiła mnie samemu sobie cóż robota ma być zrobiona a ona nie musi jej 3x dziennie doglądać.

Przed mną kolejny tydzień w pracy, nie wiem tylko jak powiem szefowej że na 8 zdjęć z Adobe Stock musi wydać z 80 euro… W ogóle ten tydzień zapowiada się masakrycznie gdyż upały rzędu 32 – 34 stopni z pewnością dadzą mi się we znaki. W sumie zastanawiam się nad wzięciem urlopu w dwa najgorętsze dni.

Cóż życzcie mi powodzenia ;-).

Dobranoc!

Staż po około roku nauki, Udemy, StrefaKursów, Edueweb

Powiem tak pierwszą stronę zrobiłem na pracę dyplomową gdy miałem z 22 lata ale nie poszedłem w tym kierunku i żałuję tego sromotnie. W wieku 30+ lat po 6 latach terapii na dziennym oddziale psychiatrycznym postanowiłem wziąć się za tworzenie www. Pierwsze kursy były pozycjami książkowymi x których mało rozumiałem, polskich pozycji było mało i raczej toporne a za angielskie nawet się nie brałem, bariera językowa. Później pojawiły się na internecie kursy wideo, w sumie próbowałem grafiki, kodowania i programowania. Ale to były takie zrywy np 2 tygodnie wkuwania aby mieć paro, kilku miesięczną a nawet roczną przerwę. W sumie wykonałem parę stronek dla dwóch kumpli, najwięcej zarobiłem chyba 130zł za stronę gabinetu dentystycznego byłego kolegi. Później zmarł mi Tato i wpadłem w wir gier, streamowania i nagrywania filmów na YouTube.

Ale gdzieś rok temu może półtora postanowiłem z tego wyjść gdyż warzyłem 154 kg i jak postanowiłem tak zrobiłem, schudłem te 29 kg a to dzięki kochanej Mamie która kupiła mi psiaka. W wieku 39 lat postanowiłem zająć się tworzeniem www gdyż mam taką chorobę że najlepiej czuję się w domu.

Wziąłem się za prawie codzienną naukę HTML, CSS, Bootstrap 3 i trochę JavaScript i jQuery. O dziwo zacząłem słuchać kursów z Udemy po angielsku, wcześniej były tylko StrefaKursów, Eduweb itp. z 2 – 3 miesiące temu uczestniczyłem w Projekcie UE, takim 7 dniowym kursie projektowania www, polecił mi go kolega z sieci. Co prawda dojeżdżałem a raczej dojeżdżaliśmy taksówką gdyż chodziłem na niego z Mamą, sam bym nie dał rady psychicznie. Tak jestem niepełnosprawną osobą. Kurs był płatny tylko że w drugą stronę tzn organizatorzy płacą kursantką. I tak wzbogaciliśmy się z Mamą o 2x 320zł. Teraz właśnie czekam na staż który ma trwać 3 miesiące i wiecie co, będę chyba pracował 4 godziny dziennie i to zdalnie czyli z domu ;-D. I jak dam radę to wzbogacę się o 3x 1300zł.

Naukę dalej kontynuuje gdyż na razie znam ok HTML, CSS, Bootstrap 4.1 i wdrożenie skryptów na stronę. Chciałbym poznać tak samo dobrze JavaScript a później Angular, Node, React. Nawet jeśli po tych 3 miesiącach nie będę miał stałej pracy to i tak będę dalej kontynuował naukę tworzenia www, na pewno się nie poddam!!!!

To Na razie mam nadzieję że kogoś zainspiruję do nauki kodowania/ programowania bądź innej dziedziny.

Ps. Codzienna systematyczna nauka daje efekty 😉

Cały ten cukier, Damon Gameau 

„Robotnicy zatrudnieni przy zbiorze trzciny i wyrobie cukru oraz wykorzystywane w tej pracy bydło podczas zbiorów znacząco tyją, a to z tej przyczyny, że spożywają znaczne ilości słodkiego soku trzcinowego. Jednakże po zakończeniu żniw nagromadzona w ich organizmach tkanka tłuszczowa rychło znika”

–Thomas Hawkes, The practice of medicine („Medycyna praktyczna”), 1869

–Cały ten cukier, Damon Gameau

Write it! Ciężki dzień!

Położyłem się w niedzielę o 2 w nocy, oglądałem ulubionych YouTuberów. O czwartej nad ranem nie wiem czy najpierw zbudził mnie krzyk czy okropny smród. Toffik się zerwał ja podbiegłem do wizjera a tam sąsiad w akcji kogoś opierdziela, poleciała wiązanka. Z tego co wywnioskowałem jakiś niemyty bezdomny prawdopodobnie usiadł na foteliku koło naszych drzwi. Sąsiad był zły nie na żarty gdyż już paru krotnie narobiono mu na wycieraczkę, podejrzenia wtedy padło na naszego nieżyjącego już psiaka. Wnioskuję że to musiała być sprawka jakiegoś bezdomnego ale nie rozumiem jednego, po co ten ktoś rzucał kupy od psów/kotów na wycieraczkę sąsiada…

Czytaj dalej

Imieniny

Dziś są moje imieniny, zupełnie o nich zapomniałem i nikt nie pamiętał oprócz Mamy ❤

Prawdę mówiąc to imienin nie obchodzę i często o nich zapominam heh ale by było miło gdyby ktoś złożył choć życzenia… Kumplom też zapomniałem powiedzieć, masz ci babo placek.

W te imieniny prawie chwyciło mnie przeziębienie a i Mama chora to musiałem zapingalać z psiakiem a pogoda pod psem, deszczowo 😦

Ale dosłownie przed chwilą zostałem obdarowany pewną kwotą, okrągłą kwotą – znów Mama 😀

Na koniec dnia chyba wezmę ciepłą kąpiel, od razu humor się polepszy 😀

name